Miesięczne Archiwa: Lipiec 2012

El santo Iker Casillas!

Euro, Euro i po Euro. Generalnie chyba turniej się udał, nie wiem jak było z organizacją, bo nie było mnie wtedy w Polsce (poza meczem z Grekami), ale piłkarsko ja jestem zadowolony. Gratulacje dla Hiszpanii, nie doceniłem ich, myślałem, że nie wystarczy im motywacji. Bilans bramek 14-1 i demolka Squadra Azzurra w finale, nie pozostawiają wątpliwości, która drużyna była najlepsza. Przeceniłem Anglików i Niemców. Pierwszym zabrakło trenera, może gdyby został nim Harry Redknapp, to Trzy Lwy miałby ostrzejsze pazury. Drugim, doświadczenia, bo wszystko inne mieli. Włosi w półfinale wykazali się większym sprytem i dojrzałością, no i Mario Balotelli miał wtedy swój dzień. Ronaldo jak zwykle spalił się w ważnym momencie i nie był w stanie poprowadzić swojej drużyny do zwycięstwa, choć trzeba przyznać, że Portugalia była najbliżej wyeliminowania Hiszpanii. Po za Polską, najbardziej zawiodłem się na Francji, utalentowani zawodnicy, nowy trener (Raymond Domenech, a kysz!), brakuje kogoś z doświadczeniem, który sterowałby grą, takiego Andrea Pirlo. Zawodnik Juventusu był najwięcej znaczącym dla swojej drużyny zawodnikiem w całym turnieju, podawał, strzelał, nadawał tempo, MVP jak dla mnie.

Hiszpanie przeszli do historii, jako pierwsza drużyna, która obroniła mistrzostwo Europy i zdobyła trzy trofea z rzędu. Osobiście cieszę się szczególnie ze względu na Vicente del Bosque i Ikera Casillasa. Pierwszego cenię za czas pracy w Realu, szczególnie, że potraktowano go bardzo niewporządku przy rozwiązywaniu kontraktu. Drugiego za umiejętności i  charakter. Nie ma drugiego tak utytułowanego bramkarza i jeśli kiedykolwiek w historii jakiś portero ma dostać Złotą Piłkę, to właśnie on. Nie będzie lepszego momentu niż ten rok, Messi nic znaczącego nie wygrał, Ronaldo zawiódł na Mistrzostwach Europy, Xavi i Iniesta nie zdobyli mistrzostwa Hiszpanii. Podsumowując – Złota Piłka dla Ikera!